U mnie jeżeli chodzi o "obciachy" szkoleniowe to przeważnie dzieją się nie na ale zaraz po, szkoleniach. Ostatnio miałem szkolenie z nowych metod przedstawiania naszego CI i po wykładzie zrobili jakieś sale bankietowe, gdzie niestety dali alkohol i osoby prowadzące widocznie bardzo zestresowane do tego stopnia odreagowywały stres, że trzeba było ich wyprowadzać - obciach, wstyd nie do opisania...przynajmniej obsługa miejsca okazała się wyrozumiała
U mnie jeżeli chodzi o "obciachy" szkoleniowe to przeważnie dzieją się nie na ale zaraz po, szkoleniach. Ostatnio miałem szkolenie z nowych metod przedstawiania naszego CI i po wykładzie zrobili jakieś sale bankietowe, gdzie niestety dali alkohol i osoby prowadzące widocznie bardzo zestresowane do tego stopnia odreagowywały stres, że trzeba było ich wyprowadzać - obciach, wstyd nie do opisania...przynajmniej obsługa miejsca okazała się wyrozumiała
Naprawdę? Jestem zaskoczona Zachowali się prawie jak nasi politycy w sejmie...
Mój najbliższy przyjaciel był ostatnio na dwu dniowym szkoleniu na którym po imprezie integracyjnej została zgwałcona dziewczyna. Sprawa wyszła na jaw rankiem następnego dnia. Całe szczęście że organizatorzy nie wahali się ani chwili i sprawę zgłosili od razu na policję. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać, a jednak alkohol zatrzymuje wszelkie racjonalne objawy myślenia i powoduje takie katastrofy.
Już gdzieś pisałem, że kiedyś prowadzący miał rozpięty rozporek...było to dla nas dość śmiesze bo był to taki specyficzny i zakręcony facet:) Dla niego to było pewnie krępujące jak potem się skapnął.
Przypomniało mi sie jak kiedyś na wykładach, prowadzący przeprosił nas mówiąć " że musi sobie odpiąć guzik w spodniach, bo tak sie najadł że go bardzo uciska".... no i prowadził zajęcia z rozpiętym guzikiem. To był taki facet, że każdy go lubiał właśnie za szczerość. Ale czasami miał takie pomysły, że ho ho.
Już gdzieś pisałem, że kiedyś prowadzący miał rozpięty rozporek...było to dla nas dość śmiesze bo był to taki specyficzny i zakręcony facet:) Dla niego to było pewnie krępujące jak potem się skapnął.
Przypomniało mi sie jak kiedyś na wykładach, prowadzący przeprosił nas mówiąć " że musi sobie odpiąć guzik w spodniach, bo tak sie najadł że go bardzo uciska".... no i prowadził zajęcia z rozpiętym guzikiem. To był taki facet, że każdy go lubiał właśnie za szczerość. Ale czasami miał takie pomysły, że ho ho.
Ciekawe te wasze historie.. mi do głowy przychodzi tylko jedna, jak mieliśmy mieć jakieś szkolenie w firmie i okazało się, że sprzątaczka zabrała klucz od sali w której miało być szkolenie. Na szczęscie była ładna pogoda i poszliśmy nad Odre, usiedliśmy na trawce i podziwiając piekny krajobraz słuchaliśmy co nam trener miał do powiedzenia.
A ja pamiętam, jak na jednym ze szkoleń byłam bardzo głodna. Nie wytrzymałam i wyciągnełam bułkę i podgryzałam co chwilkę. Prowadzący to wszystko widział, patrzał, patrzał, a na sam koniec szkolenia powiedział, że zrobiłam mu takiego smaka, że myślał tylko o mojej bułce.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum