Hej - Trenerzy! Opowiedzcie coś wesołego, co przydarzyło Wam się podczas szkoleń. Jakaś zabawna historia (może ktoś "wpadł w tort" a może przyjechał nie na to szkolenie ... na które chciał). Jestem przekonany, że każdy Trener ma w swoim życiorysie takie "perełki - historyjki" ...
Już niedługo może zostanę trenerem, także na pewno nie omieszkam tutaj coś skrobnąć Trenerzy z doświadczeniem na pewno mają, chętnie bym przeczytałem nawet krótką historyjkę.
Myślałem, że poczytam jakieś fajne historyjni opisane przez trenerów. A tu nic....szkoda bo mogłoby być zabawnie:) Mnie się przypomina pewne szkolenie, gdzie osoba prowadząca miała duży katar. I co chwile kichała...Dla niej może to było bardzo krępujące, ale dla nas -słuchaczy - było dość śmieszne. Jak co jakiś czas słychać było wielkie AAA PSIK!
Pamiętam jak kiedyś na szkoleniu BHP prowadzący miał rozpięty rozporek...wiem, zdarza się, ale z drugiej strony przez całe szkolenie, zastanawialiśmy się czy zwrócić mu uwagę. Z drugiej strony współczuję temu facetowi, bo pewnie potem to zauważył i sie głupio czuł.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum